GSS po śniegu - wstęp
środa, 08 grudnia 2010 22:31

Główny Szlak Sudecki imienia Mieczysława Orłowicza (GSS) - wprawdzie krótszy od swojego beskidzkiego odpowiednika, ale myślę nie mniej emocjonujący i wart aby poświęcić mu trochę czasu i wysiłku. Trudno też nie ulec wrażeniu, że jest to kolejna odsłona mojej przygody z polskimi długodystansowymi szlakami górskimi zimą. I opierać się jak najbardziej nie należy - taki jest zamysł.


Plan zakłada rozpoczęcie styczniowej wędrówki w Świeradowie-Zdroju, by po 352 km zakończyć czerwoną kropką w Paczkowie. (Wersja szlaku sięgająca Prudnika jest nieoficjalną, niezaakceptowaną przez PTTK, samowolą "budowlaną" szalonych szlakarzy z Prudnika).
Po drodze przyjdzie mi odwiedzić miejsca, które już znam, jak i zupełnie nowe, gdzie nie było mi dane jeszcze zbłądzić: Góry Izerskie - Karkonosze - Rudawy Janowickie - Góry Kamienne - Góry Czarne - Góry Sowie - Góry Stołowe - Góry Orlickie - Góry Bystrzyckie - Masyw Śnieżnika - Góry Złote.

 


copyright 2010-2017 piotr baranowski
innymi słowy: kopiujesz materiały z tej strony? daj mi znać ;-]

Ta strona korzysta z plików cookie - "ciasteczek". Zapewne obchodzi Cię to tyle, co zeszłoroczny śnieg, ale banda niedouczonych kretynów z Unii Europejskiej (a za nimi imbecyle z rodzimego parlamentu) zażyczyła sobie, abym Cię o tym fakcie poinformował - co też czynię. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, czym są "ciasteczka" i jak je usunąć, skorzystaj z google.pl. Możesz też (do czego gorąco namawiam) napisać wierszyk o plikach cookie i wysłać go na adres papieża zjednoczonej Europy, Jego Ekscelencji D. Tuska. Google.pl o "ciasteczkach"

Akceptuę pliki cookie z tej strony i obiecuję napisać wierszyk