Chatka pod Potrójną
wtorek, 15 września 2009 10:12

Odwiedzam jedno z moich ulubionych miejsc. To znaczy jadąc tu nie wiedziałem, że należy ono do grona moich ulubionych...


Ponieważ w celu utrudnienia sobie życia (nieznośny nawyk) idę z samego Ślemienia, do chaty Pod Potrójną docieram "gwiazdkowym szlakiem" grubo po południu. Wita mnie troje znajomych i wiedźma Ola (Bóg mi świadkiem, że tak kazała do siebie mówić). Ola od roku opiekuje się chatą (do końca września) i powiem szczerze hartem ducha przewyższa niejednego górskiego wyczynowca. W sumie łikend upływa na turystyce raczej statycznej, nie licząc przebieżki na Potrójną w celu podziwiania zamglonej panoramy.

 

[2009-09-12/13]

 


copyright 2010-2019 piotr baranowski
innymi słowy: kopiujesz materiały z tej strony? daj mi znać ;-]

Ta strona korzysta z plików cookie - "ciasteczek". Zapewne obchodzi Cię to tyle, co zeszłoroczny śnieg, ale banda niedouczonych kretynów z Unii Europejskiej (a za nimi imbecyle z rodzimego parlamentu) zażyczyła sobie, abym Cię o tym fakcie poinformował - co też czynię. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, czym są "ciasteczka" i jak je usunąć, skorzystaj z google.pl. Możesz też (do czego gorąco namawiam) napisać wierszyk o plikach cookie i wysłać go na adres papieża zjednoczonej Europy, Jego Ekscelencji D. Tuska. Google.pl o "ciasteczkach"

Akceptuę pliki cookie z tej strony i obiecuję napisać wierszyk